bajka na dobranoc ...
ON: była sobie księżniczka która była złotowłosa
i była bardzo miła i grzeczna
i czekała
na swojego księcia
i któregoś dnia przyjechał książe na białym rumaku
i jak ją zobaczył to od razu zrozumiał
że to jest ta której szukał
przez góry i lasy
i zapytał czy nie chciała by zamieszkać w jego królestwie
"co prawda królestwo było biedne ale się rozwijało"
Księżniczka po chwili
zastanaowienia się odpowiedziała
Mój ci mój ci
Książe w tedy zrozumiał ...
że dalej szukać
nie ma sensu, że znalazł tą
jedyną
Ale był problem taki że między nimi była rzeka bez dna
ale ta rzeka miała most
który czasami się otwierał
i wtedy książe mógł spotykać się z księżniczką
ale niestety nie znam końca tej bajki
i nie wiem czy ten most wytzryma wieki
podobno
ludzie
mówią
że ten most to nie był z cementu ani ze stali
tylko to był i jest most zbudowany z chmur
most który nie miał podstawy z ziemią
ONA: o to jakis specjany....
ale chmury chyba nie sa bardzo wytrzymale...
aprzynajmniej takie wrazenie jest
w mojej glowce
ON: no właśnie nie wiem
nie znam końca bajki
może ty znasz
ONA: hmmm....
tak z tego co mowisz.... to zeby wogole w takich warunkach ksiezniczka i ksiaze soptykali sie
to musza sie naprawde kochac
ich uczucie musi byc naprawde wielkie
wiec jesli tak jest
to most przetrwa wieki
ON: amen
ONA: bo to przeciez szczęśliwa bajka jest :)
ON: oczywiście
ONA: wiec ksiaze i ksiezniczka muszą żyć dluuuugo i szczesliwie